Artykuły · Diagnoza różnicowa

Autyzm czy lęk społeczny? Podobne wycofanie, inne mechanizmy

Unikanie spotkań i zmęczenie po kontakcie z ludźmi mogą mieć różne przyczyny. Historia rozwojowa, lęk przed oceną, sensoryka i sposób rozumienia sytuacji społecznych pomagają je różnicować.

Dwie osoby odwołują spotkanie. Jedna dlatego, że już sama myśl o ocenie innych wywołuje silny lęk. Druga dlatego, że po tygodniu pełnym rozmów nie ma już zasobów na kolejne przetwarzanie ludzi, hałasu i niejasnych zasad społecznych. Z zewnątrz obie unikają ludzi. Mechanizm może być zupełnie inny.

Autyzm i lęk społeczny mogą współwystępować. Nie chodzi więc o proste wybieranie jednego rozpoznania. Różnicowanie ma pomóc zrozumieć, co było obecne w rozwoju i co dziś uruchamia trudność.

Lęk społeczny koncentruje się wokół oceny

W zaburzeniu lęku społecznego centralnym problemem jest zwykle silna obawa przed negatywną oceną, kompromitacją, zachowaniem się niewłaściwie albo zauważeniem objawów lęku przez innych.

Człowiek może wiedzieć, jak chciałby zachować się w rozmowie, ale lęk blokuje możliwość zrobienia tego swobodnie. Przed spotkaniem długo przewiduje najgorsze scenariusze. Po nim analizuje, czy powiedział coś głupiego i jak został odebrany.

Podobna analiza może występować również u osoby autystycznej, ale jej źródłem nie zawsze jest sam lęk przed oceną.

W autyzmie znaczenie ma rozwój sposobu komunikacji społecznej

Diagnoza spektrum autyzmu wymaga szerszego wzorca obecnego od wczesnego rozwoju. Specjalista pyta między innymi o sposób budowania relacji, rozumienie niedopowiedzeń, wzajemność rozmowy, zainteresowania, reakcje na zmianę i sensorykę.

Dorosła osoba może nauczyć się społecznych reguł bardzo skutecznie. Może prowadzić spotkania, pracować z ludźmi i mieć bliskich znajomych. Ważne jest jednak, czy wiele elementów kontaktu społecznego wymaga świadomej analizy i jaki jest ich koszt.

Jeśli trudność pojawiła się dopiero po okresie silnego lęku, bez wcześniejszego rozwojowego wzorca, obraz jest inny niż w przypadku osoby, która od dzieciństwa odbierała zasady relacji jako mało intuicyjne.

Sensoryka może zmieniać znaczenie unikania ludzi

Restauracja to nie tylko rozmowa. To muzyka, sztućce, zapachy, światło, ruch innych osób i kilka głosów jednocześnie.

Autystyczna osoba może unikać spotkań w takim miejscu, a jednocześnie czuć się dobrze podczas spokojnej rozmowy jeden na jeden. Gdy patrzymy wyłącznie na liczbę wyjść z domu, łatwo pomylić przeciążenie sensoryczne z lękiem przed oceną.

Z drugiej strony osoba z lękiem społecznym może czuć się równie silnie zagrożona podczas cichej rozmowy w bezpiecznym sensorycznie miejscu, jeśli spodziewa się oceny.

Konkretna sytuacja mówi więc więcej niż ogólne pytanie, czy ktoś lubi spotkania z ludźmi.

Maskowanie może zwiększać lęk

Osoba autystyczna, która przez lata doświadczała nieporozumień albo odrzucenia, może zacząć bardzo intensywnie kontrolować swój sposób zachowania. Z czasem pojawia się obawa, że bez tej kontroli zostanie źle odebrana.

W takim przypadku autystyczny profil i lęk społeczny mogą realnie współistnieć. Rozpoznanie jednego nie usuwa drugiego.

To szczególnie ważne przy późnej diagnozie u kobiet i osób, które nauczyły się dobrze maskować różnice społeczne.

Kontakt wzrokowy niczego sam nie rozstrzyga

Osoba z lękiem społecznym może unikać spojrzenia, bo czuje się oceniana. Osoba autystyczna może ograniczać kontakt wzrokowy, bo utrudnia jej przetwarzanie treści rozmowy. Ktoś może też patrzeć w oczy bardzo swobodnie przy obu rozpoznaniach.

Dlatego pojedyncze zachowanie nie powinno być skrótem diagnostycznym.

To samo dotyczy liczby znajomych, bycia w związku, prowadzenia prezentacji i pracy zespołowej. Osiągnięty efekt nie pokazuje automatycznie mechanizmu i kosztu.

Co daje historia dzieciństwa

W autyzmie pytania wracają do wcześniejszego rozwoju. Jak wyglądała zabawa z rówieśnikami, rozumienie zasad grupy, reakcje na zmianę, intensywność zainteresowań i sensoryka zanim pojawiły się dojrzałe strategie radzenia sobie?

W lęku społecznym również warto pytać o początek problemu, ale znaczenie ma to, kiedy wyraźna obawa przed oceną zaczęła ograniczać zachowanie i czy wcześniej funkcjonowanie społeczne było swobodne.

Nie zawsze da się odtworzyć dzieciństwo z pełną dokładnością. Rzetelna diagnoza powinna umieć powiedzieć, gdzie dane są mocne, a gdzie pozostaje niepewność.

Oba problemy mogą wymagać innego rodzaju wsparcia

Jeśli głównym mechanizmem jest lęk przed oceną, ważna może być terapia ukierunkowana na lęk i unikanie. Jeśli dużą część kosztu tworzą sensoryka, niejasna komunikacja i przeciążenie, równie ważne stają się dostosowania środowiska i sposób komunikowania potrzeb.

Przy współwystępowaniu wsparcie musi uwzględniać oba wątki. Nie ma sensu uczyć człowieka tolerowania niepotrzebnego przeciążenia sensorycznego tylko dlatego, że jednocześnie pracuje nad lękiem.

Szersze materiały o autyzmie i codziennym funkcjonowaniu rozwija SpektrumAutyzmu.edu.pl. Gdy aktywna stanie się krajowa domena procesu diagnozy, szczegółowe zagadnienia diagnostyczne pozostają przypisane stronie DiagnozaAutyzmu.com.pl.

Różnicowanie zaczyna się od pytania, czego dokładnie człowiek się boi, co dokładnie go przeciąża i czy podobny wzorzec istniał zanim pojawiła się obecna obawa przed oceną.

Autor

Redakcja DobraDiagnoza.pl

Źródła

  1. NICE CG142: Autism spectrum disorder in adults
  2. NICE CG159: Social anxiety disorder